Agencja tłumaczeń u Andrzeja

tłumaczenia

Andrzej był normalnym mężczyzną po czterdziestce, który miał żonę oraz dwójkę już prawie dorosłych dzieci. Całe ich dzieciństwo Andrzej poświęcił na odpowiednie przygotowanie ich do dorosłego życia. Dzieci Andrzeja nie miały łatwego dzieciństwa.

Andrzej chciał założyć agencję tłumaczeń, może nie był zbyt łagodnym ojcem ale za to zagwarantował swoim dzieciom pewną pracę

tłumaczeniaJego większość spędzali przy biurku z książkami zamiast na trzepaku z rówieśnikami. Byli kolejno wysyłani na przeróżne kursy językowe: angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, szwedzki oraz chiński. Każdy z tej dwójki opanował po trzy języki. Stało się tak, bo marzeniem Andrzeja było stworzenie rodzinnej firmy, jaką miała być agencja tłumaczeń lub biuro tłumaczeń, a jak wiadomo w takim miejscu muszą pracować profesjonaliści, którymi będą dzieci Andrzeja. Sam Andrzej nie zna nawet do końca podstaw poprawnej polszczyzny i nie umie się składnie wypowiedzieć w swoim ojczystym języku. Andrzej postanowił, że głównymi usługami jakie będzie świadczyć jego firma będą tłumaczenia techniczne oraz tłumaczenia symultanicze, ponieważ są to dwie bardzo popularne usługi. Tłumaczenia techniczne polegają na stworzeniu tłumaczenia bardzo dobrej jakości, które będzie mogło pełnić formę specyfikacji technicznej lub poradnika, natomiast tłumaczenia symultaniczne bardzo często są wykorzystywane podczas spotkań biznesowych lub konferencji politycznych. Chociaż Andrzej zniszczył dzieciństwo swoim dzieciom to jednak stworzył im genialne warunki na przyszłość i rozwój.

Praca tłumacza tym bardziej symultanicznego jest bardzo dochodowym zajęciem i przez to dzieci Andrzeja będą mogły sobie pozwolić na godne życie w którym nie będzie miejsc na wyrzeczenia. Niszcząc dzieciństwo – zafundował przyszłość, czyli ojciec doskonały.

Agencja tłumaczeń u Andrzeja
Przewiń na górę