Co dzieje się z pieniędzmi wpłacanymi na polisolokatę?

Dla wielu polisolokaty wydają się być bardzo ciekawym i nowoczesnym rozwiązaniem. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę z tego, czym tak naprawdę są polisolokaty i na jakiej zasadzie działają. Polisolokata opiera się na konkretnym mechanizmie, który warto zrozumieć, by nie dać się w to wpakować.

Generowanie fałszywych oszczędności na polisolokacie

oszukańcze polisolokatyKlient kupuje produkt finansowy, który nazywa się ubezpieczeniem. Najczęściej robi to w różnych instytucjach, placówkach, które działają na zasadzie banków. Tak naprawdę polisolokata wcale nie jest przechowywaniem pieniędzy w bezpiecznym miejscu. Placówka lokuje te pieniądze na funduszach giełdowych, przez co bardzo często je traci. Lokowane są one również w obligacjach, które wypuszcza dana firma. Na wypadek śmierci ubezpieczenie wcale nie jest wysokie. Przeciwnie – często są to kwoty śmieszne i symboliczne, ale o tym na pewno nie wspomni pracownik firmy. Najczęściej takie ubezpieczenie wynosi kilkaset złotych do tysiąca. Polisolokata ma w swojej nazwie nie tylko polisę, czyli rodzaj ubezpieczenia, ale również lokatę. Lokata kojarzy się z oszczędnościami. I rzeczywiście – w teorii na polisolokacie powinno się zarabiać i generować oszczędności. Niestety oszukańcze polisolokaty oferują kilkuprocentowy zysk, który następnie i tak jest pobierany na rzecz różnego rodzaju opłat np. za założenie polisolokaty i wiele innych. To powoduje, że klient nie zyskuje tak naprawdę nic. Wpłaca pieniądze na polisolokatę i myśli, że przechowuje je w bezpiecznym miejscu, a dodatkowo firma płaci mu za przechowywanie tych pieniędzy (oszczędności wynikające z lokaty).

Klient jest jednak w błędzie, bo ubezpieczenie wcale nie jest wysokie, oszczędności wcale nie są generowane, więc zyskać może tylko firma oferująca polisolokaty, a stracić może tylko klient.

Co dzieje się z pieniędzmi wpłacanymi na polisolokatę?
Przewiń na górę