Kuchnia z hokerami w mieszkaniu

Moje mieszkanie było na prawdę nie wymiarowe. Tak na prawdę każde jedno pomieszczenie musiałem aranżować sam. Również meble, które chciałem umieścić w pokojach musiały być zamawiane indywidualnie u stolarza. To była na prawdę ciężka praca.

Zamówiłem czerwone krzesła barowe

hokeryNa szczęście ze wszystkim sobie jakoś dawałem radę. Pewnego dnia podczas kolacji uznałem, że teraz przyszedł czas na kuchnię. Meble były już w opłakanym stanie i ewidentnie było widać, że czeka nas czas na zmiany. Również nie podobał mi się ich styl. Były za bardzo klasyczne, a ja chciałem czegoś bardziej nowoczesnego i wyrazistego. W końcu uznałem, że warto zainwestować w coś co mi się na prawdę podoba. U stolarza był bardzo szeroki wybór. Jednak ja i tak musiałem mieć indywidualny projekt swojej kuchni, ponieważ żadne standardowe wymiary nie pasowały. Jeżeli zdecydowałbym się na coś klasycznego to prawdopodobnie miałbym za mało przestrzeni dla siebie. Również marzyłem o kilku hokerach. Mój kolega ze szkoły średniej miał podobne w swoim salonie i dodawały klasy całemu pomieszczeniu. Oczywiście są ludzie, którym się to absolutnie nie podoba. Dla mnie hokery były w sam raz. U stolarza, którego zamawiałem wszystkie elementy było kilka przykładowych modeli. Mnie najbardziej zaintrygowała wściekła czerwień. Uznałem, że będzie pięknie odbijać w salonie. Również do hokerów chciałem dostosować kolor blatów kuchennych. Właśnie dlatego uderzyłem w czerwone elementy. Nie byłem pewny jak to wszystko będzie wyglądało gdy meble przyjadą do mieszkania i trochę obawiałem się efektu.

Na szczęście wszystko było idealne i wyglądało właśnie tak jak to sobie wcześniej wyobrażałem. Hokery idealnie pasowały do mojego mieszkania i nadawały mu pełnego blasku. Cieszyłem się, że moje mieszkanie wygląda tak jak zawsze tego chciałem. 

Kuchnia z hokerami w mieszkaniu
Przewiń na górę